Kamienica Wedla na ul. Szpitalnej w Warszawie, 1927 r.

Pierwsza Pijalnia Czekolady

"Lubiłem się zanurzyć w atmosferze świata, który poza sklepem Wedla był mi niedostępny." 

Stanisław Iwaszkiewicz

Wybudowana w 1893 r. przez Emila Wedla kamienica przy ul. Szpitalnej w Warszawie, do dziś zachwyca swym kunsztownym wykończeniem i pięknie urządzonym wnętrzem, z bogatymi sztukateriami, kryształowymi lustrami, mahoniowymi meblami, starymi rycinami i zdjęciami. Na tyłach kamienicy, ponad sto lat temu Emil Wedel otworzył fabrykę czekolady, a od strony ulicy – sklep firmowy i pijalnię czekolady. Za granicą można natrafić na wiele tego typu specjalistycznych miejsc z tradycjami. W Polsce należą one do rzadkości.

Już na początku XX w. sklep i pijalnię czekolady na Szpitalnej uważano za miejsca wyjątkowe. Świadczą o tym, m.in. protesty warszawiaków na wieść o planach remontu sklepu. Pod koniec lat 30., Jan Wedel planował go odnowić i przystosować do nowoczesnych, europejskich standardów. Wywołało to burzę. Do głosów protestu dołączyli się pisarze i dziennikarze, m.in. wpływowych wtedy Wiadomości Literackich. Pisali oni o ogromnej historycznej wartości postromantycznej architektury, wnętrzu z elementami art-nouveau oraz charakterystycznej, XIX-wiecznej atmosferze. W efekcie do unowocześnienia sklepu nie doszło, a dziś w tym pięknym i stylowym miejscu przywołującym klimat dawnej Warszawy, wciąż można spróbować wyjątkowej czekolady.

Czy wiesz, że...

PODPIS E. WEDEL

Logo E.Wedel ma dosyć ciekawą historię. Zaledwie po kilku latach od powstania firmy, nasze czekolady były już tak popularne, że doczekały się pierwszych... podróbek. Dlatego w 1865 r., by chronić produkty przed konkurencją, Karol Wedel na łamach lokalnej prasy umieścił oświadczenie: „Od dnia dzisiejszego każda tabliczka czekolady pochodząca z mojej fabryki, opatrzona będzie stemplem fabryki E.Wedel, a każda paczka funtowa, nosić będzie na sobie własnoręczny mój podpis (...)”. Zwyczaj ten kontynuował syn Karola, Emil Wedel, którego wyszukany i ozdobny podpis z czasem stał się rozpoznawanym symbolem i do dziś są nim sygnowane wszystkie produkty firmy.

Na początku lat 50. zmieniono nazwę fabryki na Zakład Przemysłu Cukierniczego im. 22 lipca i zrezygnowano z logo firmy. Jednak od tamtej pory produkty nie były rozpoznawane za granicą, spadło zainteresowanie klientów oraz sprzedaż. Dlatego zdecydowano by obok nowego logo ZPC im. 22 lipca, nadal znajdował się charakterystyczny znak E.Wedel z zaznaczeniem, iż jest to dawna nazwa firmy. Po zmianach politycznych Polsce w 1989 r. powrócono do dawnej nazwy firmy, a na produkty powrócił historyczny podpis Emila Wedla.

E.WEDEL I ARTYŚCI

W celu ochrony przed działaniami konkurencji, Emil Wedel zaczął nie tylko sygnować produkty swoim podpisem, ale także zaczął dbać o wizerunek. Marka zlecała opracowanie projektów opakowań najlepszym polskim artystom. Efektem tego były efektowne reklamy i nowoczesny design. W latach 20. z E.Wedel współpracowała m.in. Zofia Stryjeńska, która zaprojektowała wiele opakowań produktów oraz m.in. dekorację jednej z cukierni Wedla. Wyjątkowym przykładem tych działań jest biało-czerwona czekolada Jedyna, do dziś obecna w ofercie.

Co ciekawe Emil i Jan Wedel od początku XX w. ogłaszali konkursy na najlepszy plakat promujący firmę. W latach 30. było w Polsce wielu młodych i zdolnych plakacistów, docenianych m.in. na Międzynarodowej Wystawie Sztuki i Przemysłu w Paryżu w 1939 r. czy Światowych Targach w Nowym Jorku. W ramach zgłoszeń przychodziły nierzadko prawdziwe dzieła sztuki. Duża część z nich znajduje się dziś w zbiorach wilanowskiego Muzeum Plakatu.

wróć